Wyladowalismy a Polska przywitala nas piękna pogoda. To koniec relacji na żywo. Dzięki ze byliście z nami :) teraz czas na owoce naszej podróży :)
Po wielu godzinach lotu dotarliśmy do Kijowa. Coraz bliżej domu.
Oddaliśmy bagaże i czekamy na wejście do samolotu. Na zdjęciu nasze plecaki-kokony :)
Czas wyruszyć w drogę powrotną. Właśnie spakowami czekamy na prom z Phi Phi na Pukhet, później samolot jeden, drugi, trzeci i do Polski. Cała reszta po powrocie!
Kto głodny niech najpierw biegnie do lodówki bo post ten poświęcony będzie tajskiemu jedzeniu. Za świeżej pamięci ciekawostki: Tajowie do jedzenia potraw używają widelca i łyżki. Początkowo wydaje się to dziwne ale z czasem można bardzo przywyknąć i polubić ten sposób - widelcem nakłada się porcję na łyżkę a stamtąd ...
Koh Phi Phi . Dotąd nie mieliśmy dostępu do internetu dopiero udało nam się go znaleźć w jednym miejscu, wybierzemy się tam później i zamieścimy ten post. Leżymy właśnie na hamakach przy bambusowych chatach umiejscowionych w dżungli przy samej plaży. Nigdy dotąd nie mieliśmy okazji spać w takim miejscu. Domki mają baje ...
U nas 01:39 jesteśmy spakowami, idziemy spać. Jutro o 8smej wyruszamy na Koh Phi Phi Don. Dziś miał być post o jedzeniu (specjalnie dla Marka Ann) ale jak zwykle brakło czasu. Jeśli tylko na wyspie będziemy mieli dostęp do internetu to dodamy wpis o Thai food. Dobrej nocy życzy gekon ;)
Jesteśmy zadowoleni bo udaje nam się realizować nasz plan w 100% Dziś pożyczyliśmy skutery i ruszyliśmy w głąb lądu. Tej drogi ostatecznie wyszło nam sporo bo aż 230 km jazdy. Dla samochodu nie jest to żaden wyczyn ale pokonać taką odległość na "odkurzaczu" w dodatku jadąc lewą stroną drogi w kraju gdzie jedyną zasadą ...
Trudno jest zdać relację z dwóch ostatnich dni, tyle się dzieje. Trzeba przyznać że dziś widzieliśmy raj na ziemi (to już chyba któryś raz z rzędu w ciągu ostatnich dni?). Po kolei.Ao Nang, w przeciwieństwie do miejsc które odwiedziliśmy w trakcie minionego tygodnia, jest turystyczną miejscowością. Dla nas stanowi jedn ...
Jak zwykle dużo do opowiadania a mało czasu do pisania. Tak wiec poniżej załączamy kilka zdjęć. Widok z naszego balkonu. Rano słychać małpy i szum morza. Edi kołysząca się na palmowej huśtawce. Nasze nowe kulinarne odkrycie - świeże mleko prosto z zerwanego kokosa. Muszla w kształcie motyla. Nogi Domka i Edi w akwarium ...
Dotarliśmy do Krabi a następnie do leżącego obok Ao Nang. Wygląda na to, że koniec noclegów z panem gekonem. Rozpoczynamy kolejny etap podróży - eksploracja rajskiej części Tajlandii.
Tej nocy okazało się, że wspomniany "o klasę wyżej" phang-nga guesthouse znowu podnajął nasz pokój gekonowi;) Tym samym jaszczur zjadał nam komary przez kolejną noc... i chyba skutecznie bo szczerze nie użarł nas do tej pory ani jeden. Dziś bylo świetnie, dużo się działo. Dzień zaczęliśmy od pysznego tajskiego śniadani ...
I udało nam się uciec z Phuket. Co za ulga tym bardziej, że dzisiejszy dzień napsuł nam sporo krwi. A to za sprawą polecanego trekkingu przez dżunglę, jazdy na słoniach oraz spływu kajakiem przez lasy namorzynowe. Brzmi świetnie ? Pewnie,że tak. W rzeczywistości jednak wszystko odbywa się ze stoperem w rękach przewodn ...
Przepraszamy ale omyłkowo skasowaliśmy komentarze do posta z Bangkoku. No cóż blogowanie z telefonu ma swoje wady... Pozdrawiamy
Na wstępie dziękujemy że czytacie i komentujecie nasze zapiski. Bardzo nam miło że praca Domka włożona w stworzenie bloga a teraz jego aktualizacja przez całą czwórkę nie idą na marne :) Niestety blogowanie i dodawanie zdjec jest ograniczone - możemy to robić tylko z poziomu telefonu i to tylko tam gdzie udaje nam sie ...
Wczoraj wieczorem dotarliśmy do Muang Phuket. Udało nam się znaleźć lokum - rodem z filmu "the beach" ale za to w dobrej lokalizacji. Cena także świetna - ok. 39 zł ze śniadaniem :) Wilgotny i gorący klimat Tajlandii schładza nam sufitowy wiatrak - z ang. "fan". Szybko "fan" zamienił się w "fun" kiedy okazało się, że w ...
Tyle wrażeń ze trudno opisać. Przygody zaczęły się już w taksówce z lotniska do centrum Tajowie są mistrzami w naciąganiu na kasę, na szczęście ,zaopatrzeni w cenne - porady mieszkającego chwilowo w Bangkoku podroznika Maćka Klimowicza, nie daliśmy się;) Za to pózniej z każda chwilą było tylko coraz lepiej. Idąc małotu ...
I jestesmy ! Po kolejnych godzinach spędzonych w samolocie (tym razem 9ciu)wyladowalismy na gigantycznym lotnisku w Bangkoku:) Radość ze styczności z ziemia jest potężna ;) samoloty ukraińskich linii lotniczych pozostawiają wiele dożyczenia, ale pilot startował i lądował po mistrzowsku tak ze w ramach gratyfikacji prz ...
Lot nad Ukraina upłynął super - w zasadzie caly przespaliśmy;) Pobudka zaowocowała bólem uszu i radosną świadomością że za nami kolejny etap podróźy. Na lotnisku zamiast przeszywającego chłodu przywitalo nas piękne słońce. A co do samego lotniska w Kijowie - nazwa mówi sama za siebie -dezorganizacja, ciągłe remonty i z ...
Pokonalismy pierwszy odcinek trasy (Krk-W-Wa) i zarazem pierwszą senność :) Dotarliśmy do naszego sponsora - na parking Skypark, gdzie zostaliśmy przesympatycznie przyjęci a zaraz potem ekspresowo odwiezieni na lotnisko. Nasze auto jest w dobrych rekach! Teraz spokojnie czekamy na odprawę. Johnny już biega z kamerą a ...
Z małym poślizgiem ale wyruszamy do Wa-wy! Owoce podróży na stronie http://photoexploration.pl Moja prywatna strona z fotografią ślubną oraz komercyjną
Foto-eksploracja Tajlandii dokumentująca 14-dniowe zmagania z wybrzeżem andamańskim.
Oficjalna strona: photoexploration.pl